| |
Rozważania o darach Ducha Świętego bł. Jana Pawła II podczas modlitwy Anioł Pański
„Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20, 22)
W zmartwychwstaniu dokonała się pełna realizacja zbawczego planu Odkupiciela: na ludzi spłynęła miłość Boga. Cała tajemnica zbawienia jest związana z trynitarną miłością między Ojcem, Synem i Duchem Świetym. Wielkanoc wprowadza nas w tę miłość przez udzielenie Ducha Świętego, który jest Panem i Ożywicielem. Dlatego właśnie rozważamy dary Ducha Świętego i prosimy o wstawiennictwo Najświętszej Panny, by lepiej zrozumieć te dary, pamiętając z wiarą, że na Nią pierwszą zstąpił Duch Święty i osłoniła Ją moc Najwyższego, pamiętając też, ze właśnie Maryja uczestniczyła w modlitwie rodzącego się Kościoła, oczekującego na Pięćdziesiątnicę. (Watykan, 2 kwietnia 1989 r.)
Dar Mądrości
Pierwszy i najwyższy z darów to Mądrość, która jest światłem otrzymywanym z wysoka, specjalnym udziałem w tajemniczym i najwyższym poznaniu, właściwym samemu Bogu. Owa mądrość jest korzeniem nowego poznania, poznania przenikniętego miłością, dzięki której dusza może się niejako oswoić z rzeczami Boskimi i w nich rozsmakować. Mądrościowe poznanie daje nam szczególną zdolność oceny rzeczy ludzkich według Boskiej miary, w świetle Boga. Dzięki temu darowi całe zycie chrześcijanina, jego losy, pragnienia, plany i osiągnięcia zostają ogarnięte tchnieniem Ducha, przeniknięte światłem, które płynie z Niebios. (Watykan, 9 kwietnia 1989 r.)
Dar Rozumu
Wiemy, że wiara jest przylgnięciem do Boga w mroku tajemnicy. Ale także jest ona poszukiwaniem płynącym z pragnienia lepszego i głębszego poznania prawdy objawionej. Owo wewnętrzne pragnienie pobudzane jest przez Ducha Świętego, który wraz z wiarą obdarza nas szczególnym darem rozumienia i niejako intuicją prawdy Bożej. Słowo „intelekt” pochodzi od łacińskiego intus legere, co znaczy „czytać we wnętrzu”, przenikać, rozumieć do głębi. Poprzez ten dar Duch Święty „przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego” (1 Kor 2, 10), przekazuje wiernemu iskrę owej przenikliwości, otwierając jego serce na radość zrozumienia pełnego miłości planu Boga. Bowiem światło Ducha z jednej strony ułatwia zrozumienie rzeczy Boskich, z drugiej zaś, pozwala na wyraźniejsze i dogłębniejsze zrozumienie rzeczy ludzkich. Tą drogą można dojść aż do profetycznego odczytywania teraźniejszości i przyszłości: znaków czasu, znaków Boga! (Watykan, 16 kwietnia 1989 r.)
Dar Umiejętności
Dzięki niemu potrafimy rozpoznać prawdziwą wartość rzeczy stworzonych w relacji do Stwórcy. Wobec wielorakich przejawów bogactwa rzeczy, ich złożoności, różnorodności i piękna, człowiek staje przed ryzykiem ich absolutyzacji i niemal ubóstwienia, aż po uznanie ich za najwyższy cel swojego życia. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzą bogactwo, przyjemności, władza, czyli to, co niosą z sobą rzeczy materialne. To są główni bożkowie, przed którymi świat nazbyt często pada na kolana. Aby człowiek mógł się oprzeć tej subtelnej pokusie i zapobiec jej zgubnym skutkom, przychodzi na pomoc Duch Święty z darem Umiejętności. Dar ten pozwala prawidłowo oceniać rzeczy w ich istotnej zależności od Stwórcy. Dzięki niemu – pisze św. Tomasz – człowiek nie ceni stworzeń ponad ich wartość i nie w nich, ale w Bogu upatruje cel swojego życia. Oświecony darem Umiejętności, człowiek jednocześnie odkrywa nieskończoność, która oddziela rzeczy stworzone od Stwórcy, ich wewnętrzną ograniczoność, zasadzkę, jaką mogą stanowić, gdy grzesząc czyni z nich zły użytek. (Watykan, 23 kwietnia 1989 r.)
Dar Rady
Jest to dar, który oświeca sumienie chrześcijanina w chwili dokonywania wyborów moralnych, przed jakimi staje się on w swoim codziennym życiu. Wzbogaca i udoskonala cnotę roztropności i kieruje duszą od wewnątrz, oświecając ją i ukazując właściwy sposób postępowania, zwłaszcza gdy chodzi o ważne decyzje lub o przebycie drogi pełnej trudności i przeszkód. Dar Rady jest jakby nowym tchnieniem Ducha, które wskazuje sumieniu to, co słuszne, co właściwe, co najbardziej przystoi duszy. Z pomocą tego daru chrześcijanin przenika prawdziwy sens ewangelicznych wartości, przede wszystkim tych, o których mówi Kazanie na Górze. (Watykan, 7 maja 1989 r.)
Dar Męstwa
Człowiek codziennie przeżywa doświadczenie swojej słabości, zwłaszcza w sferze duchowej i moralnej, gdy ulega własnym namiętnościom oraz presji środowiska. Aby oprzeć się tym różnorodnym naciskom, potrzebna jest cnota męstwa, czyli jedna z czterech cnót kardynalnych, które stanowią podstawę moralną całego życia. Męstwem odznacza się ten, kto nie uznaje kompromisów w spełnianiu własnych obowiązków. Dar Męstwa jest nadprzyrodzonym bodźcem, który dodaje duszy sił nie tylko w wyjątkowo dramatycznych chwilach, ale także w przezwyciężaniu normalnych trudności: w walce o konsekwentne stosowanie własnych zasad, w znoszeniu przykrości i niesłusznych ataków, w śmiałym kroczeniu drogą prawdy i uczciwości, także wśród niezrozumienia i wrogości. (Watykan, 14 maja 1989 r.)
Dar Pobożności
Poprzez ten dar Duch Święty leczy nasze serce z wszelkiej zatwardziałości i otwiera je na miłość wobec Boga i braci. Doświadczenie własnej egzystencjalnej marności, pustki, jaką pozostawiają w duszy rzeczy doczesne, budzi w człowieku potrzebę proszenia Boga o łaskę, pomoc i przebaczenie. Dar Pobożności nadaje tej potrzebie kierunek i pobudza ją, wzbogacając o uczucie głębokiej ufności wobec Boga, który jawi się jako opiekuńczy i dobry Ojciec. Poprzez dar Pobożności Duch Święty wlewa w serce wierzącego nową zdolnością kochania braci, dając mu niejako udział w dobroci Serca Chrystusa .Ponadto dar Pobożności gasi w sercu zarzewia napięć i podziałów: gorycz, gniew, niecierpliwość, a budzi wspaniałomyślność, tolerancję i przebaczenie. (Watykan, 28 maja 1989 r.)
Dar Bojaźni Bożej
Bojaźń rozumiana jako strach nie jest tożsama z Bojaźnią darem Ducha Świętego. Chodzi tu bowiem o coś daleko szlachetniejszego i wznioślejszego: o szczere i przejmujące drżeniem uczucie, jakie ogarnia człowieka w obliczu Boga, zwłaszcza na myśl o ty, że nie zawsze dochowywał wierności i że może okazać się „zbyt lekki” na sądzie ostatecznym, który nikogo nie ominie. Oczywiście dar ten nie wyklucza drżenia, jakie odczuwa człowiek, świadom popełnionych win i oczekujących go kar Bożych, jednak łagodzi je wiarą w Boże miłosierdzie i przekonaniem o ojcowskiej trosce Boga, który każdemu pragnie dać wieczne zbawienie. Ale przede wszystkim poprzez ten dar Duch Święty wlewa w duszę uczucie synowskiej bojaźni, zakorzenionej w miłości Boga: dusza stara się podobać Bogu, którego kocha jak Ojca, w niczym Go nie obrażać, trwać i wzrastać w miłości. (Watykan, 11 czerwca 1989 r.)
 |